poniedziałek, 25 lipca 2011

Podkładki


Takie maleństwa mogłabym robić i robić. To taki "przerywnik" od firanek, narzut itd Fajnie wyglądają na białym obrusiku. A teraz czas się zabrać za druty :-).

Zazdrostka wędrowniczka




Robiłam tę firankę w Oslo ( tam ją zostawiłam :-) ) , wróciła do Polski . Zabrałam ją na Kretę , wróciła. Robiłam ją nad Zalewem Koronowskim . Wczoraj kiedy ją prałam woda była koloru .... Wzór ściągnięty chyba z http://szydelkomania.blogspot.com/.Pisze chyba bo nie pamiętam ale stronkę gorąco polecam, istna skarbnica wzorów. W piątek zawożę ją tam gdzie ma być jej miejsce. Jestem ciekawa jak będzie wyglądała.

Juz wiem jak wygląda :-)

piątek, 1 lipca 2011

Na igle



Jon's Tatting Patterns to stronka dla tych 'od frywolitek". Z czółenkami sobie nie radzę ale podobno wszystko da się na igle. Sprawdziłam . Ważki się dało.

czwartek, 26 maja 2011

Poduchy

 
Posted by Picasa

Poduchy oczopląsy


Kupiłam na allegro 4 wyhaftowane kanwy. Uszyłam poszewki i wyszły poduchy "oczopląsy".
Myślę,ze to fajny ozdobnik na działkowe drewniane ławy . Na razie wylądują w szufladzie i będą czekać na chętnego. Moje biedne szuflady - pełno w nich "skarbów" i jeszcze dojdą te cztery :-) . Przesadzam z tymi robótkami do szuflady , przesadzam :-)

sobota, 7 maja 2011

Komunijna torebeczka


Szydełkując myślałam "czy taka ma być ? dobra ? czy nie ? " Wszywając podszewkę znowu to samo .... I tak w kółko . Zrobiłam , zapakowałam i ciesze się ze do 22 maja zawsze zdążę zrobić inną gdyby ta nie spełniła oczekiwać . A może zostanie zaakceptowana

piątek, 6 maja 2011

Zbierające kłosy



Dziś uznaję ze ukończyłam swoją "dłubaninę". Dałam obraz do oprawy i po raz pierwszy pan "nałozył" na haft takie dziwne nieco matowe szkło . Nigdy tak nie czynił, ale moze i dobrze ... A teraz trochę o kobietach zbierających . Oryginał obrazu znajduje sie w Mueum w Paryzu . Obraz powstał w 1857 spod pędzla Jean Françoisa Milleta. Poniżej ściągnięty z netu opis dzieła

Na pierwszy rzut oka to zwykłe prace polowe. Tak naprawdę jednak obraz przedstawia okrutną rzeczywistość. Na pierwszym planie widać pracujące kobiety – to najbiedniejsze wieśniaczki, zbierają resztki, jakie pozostały na polu po żniwach. Wiecznie zgięte, z pokaleczonymi, krwawiącymi dłońmi, wpatrują się w ziemię, żeby nie przeoczyć żadnego kłosa. Ich twarze są pociemniałe, ogorzałe od słońca, odzież brudna i licha.

W dali, na drugim planie pracują inni ludzie – chłopi ładujący kopy siana na wozy. Za nimi linia horyzontu wyraźnie zaznaczona przez drzewa i zabudowania w ostatnim planie.

Kolorystyka utrzymana w odcieniach brudnej żółci: żółtorude ściernisko, w oddali żółte kopy siana, niewyraźne , jasne postacie wieśniaków. A na pierwszym planie wyraźny cień rzucany przez sylwetki trzech kobiet. W swoim charakterze symboliczny...

wtorek, 19 kwietnia 2011

Radosnych Swiąt


i duzo słoneczka , dobrego jajeczka i spokoju błogiego i wszystkiego naj ...

wtorek, 5 kwietnia 2011

Pytacie co robię ...


ano to . Duze to i robi sie coraz cięzsze. Ręce bolą ale jak juz powiedziałam A to powiem i B. Bedę robić bom uparta jak osioł.

czwartek, 31 marca 2011

Miała byc kartka


a jest obrazek. Nie wierzę aby ktoś go uznał za ładny. Sama, przed laty "pierwszy wróg" takich "dzieł" a zobaczcie co się z człowiekiem dzieje na starość :-). Niech już nastanie wiosna bo inaczej zupełnie zbzikuję.

czwartek, 24 marca 2011

Coś dla siebie


Trzy fiolety w jednej kamizelce. Wygląda całkiem całkiem ale zawsze jest jakies ale -mogłaby byc nieco dłuższa ale jak sie człowiek spieszy to się ..... cieszy :-)

środa, 2 marca 2011

Trochę wiosny


Znalezione na chodniku gałęzie po dwóch tygodniach się zazieleniły. Wiosna ??? Oj daleko jeszcze do wiosny ale właściwie zrobiłam to zdjęcie by pokazać malutkiego zajączka ( wzór zaczerpnięty z http://fascinata.blox.pl/html ) . Zrobiłam go z kwadracika 4x4 cm ( 10 oczek na drutach nr 2 ) . Jest taki mini ze tylko tak mogę go pokazać.

wtorek, 1 marca 2011

I co dalej ?


Pudełko z pisankami niciankami wypełnione po brzegi a tu dopiero 1 marzec . Mam dwa wyjścia . Pierwsze to przestać robić . Drugie to robić nadal i obdarować potrójnie znajomych. Nie miała baba kłopotu ......

poniedziałek, 21 lutego 2011

Dziwnie brzmi ...pisanki


Nicianki chyba lepiej, prawda ? Juz ich trochę zrobiłam. Jedna nicianka dziennie. Zanim powstanie jedna - baloników zuzywam kilka. Nie tak łatwo wydmuchać jajco .

Biscornu i cos jeszcze ......


Długa niedziela,zimno. Na śniadanko jajecznica i wydmuszka do decoupage. W południe pomyslałam o pani której muszę podarować kwiatki. Po południu wedrowałam po blogach i nadziałam sie na igielnik biscornu. Jak to mozliwe ze dopiero teraz kiedy to podobno świat oszalał ..... Skończyłam swój biscornu juz dzisiaj .. Była 2:00 !! Ale to super sprawa . To ci dopiero cacuszko na prezenciki prawda ? Dodaje ze jest minus 12 i chyba zrobię drugi igielnik . Pozdrawiam lutowo i byle do wiosny !