i mam dzięki kolezankom z forum "szydełkomania" - dostałam link do "kursiku" i zaczęłam "dłubac' . A link to sarahlondon.wordpress.com/2009/08/25/wool-eater-instructions/
...czyli z norweskiego na polski "pomysły na Boże Narodzenie" - ( magazyn). Jakie w nim wszystko proste , nie kapie złotem, nie mieni się cekinami . Wykorzystuje się to co daje natura - szyszki, wełna .... W wymienionym magazynie pokazano pomysły na wykorzystanie znanych nam "różyczek" Nie znam norweskiego ale się domysliłam i zrobiłam to co na obrazku . Dziękuję ci córeczko za gazetkę :-)
Machnij mi tam parę gwiazdek :-) Nie mogę więcej niz trzy na dobę ! Zostało mi 50 szpilek. Gdzie się podziała reszta ? Nie mam pojęcia . Oby nie w ręcznikach, kocach, poduszkach. A tak na serio. Gwiazdki to wcale nie jest takie "machnij". Pozdrawiam wszystkich od gwiazdek.
Takie to oto międzynarodowe towarzystwo. W poszukiwaniu czegoś nowego wstawiałam w wyszukiwarce anioła na wszystkie sposoby a finał jest taki, że zrobiłam je bez " schematu". Muszę uważać z tymi aniołkami bo mój blog zamieni sie w niebo :-)
Kiedy oglądasz "how to make nylon flowers" na YouTube od razu chcesz zrobić sobie "coś" ( ja tak mam) . No i się zaczyna - drut ! Nie mam odpowiedniego drutu - idę do kwiaciarni . Skąd kolorowe skarpetki ? - mam same "naturalne :-) - idę do pasmanterii . Reszty nie opowiadam . Zróbcie sobie kwiatka sami . Wcale nie jest tak łatwo ale warto !
Od kilku dni mamy ciepełko i ma jeszcze być cieplutko, milutko. Chowam więc moje gwiazdeczki, aniołeczki, dzwoneczki głeboko do szuflady. Lato trwaj ...
Minął lipcopad, zaczął się sierpopad. Ludzie ! Jesień, jeień juz ... a jak jesień no to gwiazdki czas robić . Myślę,że tego sierpień nie zniesie i wróci słoneczko a następne gwiazdki będą zrobione w stosownym czasie.
Takie maleństwa mogłabym robić i robić. To taki "przerywnik" od firanek, narzut itd Fajnie wyglądają na białym obrusiku. A teraz czas się zabrać za druty :-).
Robiłam tę firankę w Oslo ( tam ją zostawiłam :-) ) , wróciła do Polski . Zabrałam ją na Kretę , wróciła. Robiłam ją nad Zalewem Koronowskim . Wczoraj kiedy ją prałam woda była koloru .... Wzór ściągnięty chyba z http://szydelkomania.blogspot.com/.Pisze chyba bo nie pamiętam ale stronkę gorąco polecam, istna skarbnica wzorów. W piątek zawożę ją tam gdzie ma być jej miejsce. Jestem ciekawa jak będzie wyglądała.
Jon's Tatting Patterns to stronka dla tych 'od frywolitek". Z czółenkami sobie nie radzę ale podobno wszystko da się na igle. Sprawdziłam . Ważki się dało.
Kupiłam na allegro 4 wyhaftowane kanwy. Uszyłam poszewki i wyszły poduchy "oczopląsy". Myślę,ze to fajny ozdobnik na działkowe drewniane ławy . Na razie wylądują w szufladzie i będą czekać na chętnego. Moje biedne szuflady - pełno w nich "skarbów" i jeszcze dojdą te cztery :-) . Przesadzam z tymi robótkami do szuflady , przesadzam :-)