niedziela, 6 lipca 2008

Wieś tańczy,wieś śpiewa


Tak mawiała moja znajoma widząc to, co Wy oglądacie teraz.Wiązałam tysiące supełków na kanwie przez siedem dni urlopu i mam poduszkę do "przygarnięcia" przez kogoś komu akurat przypadnie do gustu. Miłe w dotyku ale diabelnie pracochłonne dzieło siedmiu urlopowych dni .

1 komentarz:

anna pisze...

podusia super...gratuluje cierpliwosci..hmm...naprawde...nie wiem czy dalabym rade,,,ale efekt zadziwiajacy..pozdrawiam ania