piątek, 20 listopada 2009

Byłam


wczoraj za zajęciach z florystyki. Wyposażona w notes i długopis pilnie słuchałam i notowałam. Oto efekt wczorajszych zmagań ( jak zwykle źle sfotografowany ale nie o to przecież chodzi , prawda ?) .

1 komentarz:

blog niedzielny pisze...

prawda :) ale z pewnoscia mials duzo radochy i przyjemnosci przy tym,no i jaki efekt fiu,fiu :)