
Dopadła mnie jesienna chandra, czy co? Na dodatek nie mogę sobie poradzić z frywolitką na szydełku. Patrzę na instrukcję, próbuję i nie mogę sobie poradzić. Coś robię nie tak. Zaciskają się oczka i mnie trafia..... HELP !!!!
Zrobilam żółtego motylka _ na pożegnanie lata.
1 komentarz:
ale ladny motyl na firance twej przysiadl..zostanie jako wspomnienie lata gdy za oknem pojawi sie snieg i deszcz..pozdrawiam ania
Prześlij komentarz